Oddychaj i kontroluj swoje ciało

scroll

Wim Hof, znany jako „Człowiek lodu” (z ang. „Iceman”) to holenderski rekordzista, twórca autorskiej metody kontroli umysłu i ciała. Metoda ta opiera się na głębokim oddychaniu, ekspozycji na zimno, a także intencji, motywacji i uważności. Postanowiłem na własnej skórze przetestować ją i wybrałem się na warsztaty WHM.

Wim Hof to 26. krotny rekordzista Guinessa, poniżej tylko kilka wyczynów Icemana:

  • wspiął się do strefy śmierci na Mount Everest w samych spodenkach i butach, gdzie dopadła go kontuzja stopy zmuszająca do zaprzestania wspinaczki i osiągnięcia szczytu,
  • wytrzymał w kontenerze pełnym lodu prawie 2 godziny,
  • kilkukrotnie wspiął się na Kilimandżaro bez aklimatyzacji. Przeprowadza on coroczne ekspedycje na szczyt w samych szortach, wejście zajmuje około 48 godzin. W tym roku planuje wspiąć się w 24 godziny, co umożliwi mu jego metoda oddechowa. Standardowy czas takich wypraw to z reguły 4 – 9 dni,
  • przebiegł maraton na kole podbiegunowym w temperaturze bliskiej -20°C, ponownie, jedynie w szortach i sandałach, bez butów,
  • przebiegł maraton na Pustyni Namib bez wypicia choćby łyka wody.

Jego metoda daje nadzieję na leczenie lub wspomaganie leczenia wielu chorób autoimmunologicznych i licznych schorzeń. Zwolennikami WHM są atleci, żołnierze United States Navy SEALs, olimpijczycy i ludzie, którzy po prostu chcą żyć zdrowo.
„Mamy wspaniałe mechanizmy w naszych ciałach, tyle tylko, że przytłumiliśmy je poprzez noszenie ubrań. […] Wszyscy posiadamy moc uleczania – wewnętrznego doktora – tyle tylko, że zapomnieliśmy o tym” twierdzi Wim.
Polska Wikipedia o Icemanie

Ale na czym polega ta metoda?

What doesn’t kill us (Co nas nie zabije) – książka Scotta Carneya o metodzie Wima Hofa. Ksiąkża jest opowieścią o poznawaniu metody Hofa, jak i jego samego. Jest relacją ze spotkań z osobami, które dzięki tej metodzie odzyskały witalność, wyleczyły się z chorób (również autoimmunologicznych) oraz straciły zbędne kilogramy.

Metoda ta pozwala nam poprawić wydolność ciała a w szczególności kilku układów: nerwowego, krwionośnego, oddechowego. W ogromnym skrócie opiera się o trzy podstawowe filary:

  1. Oddech – Kilka rund głębokiego oddychania, zakończonych wstrzymaniem oddechu. Oddychanie wprowadza w stan medytacji, po którym następują ćwiczenia rozciągające czerpiące z tradycji asan w jodze.
  2. Ekspozycja na zimno – Tu pełna dowolność w zależności od tego gdzie się znajdujemy. Kąpiele w jeziorze, stawie, rzece, morzu, czy chociażby zimne prysznice. Najważniejsze by temperatura wody nie przekraczała 12°C. Ekspozycja na zimno może być również stosowana przez wystawanie ciała na zimno np. podczas marszu, biegu, wspinaczki.
  3. Skupienie, intencja – To, co dzisiaj nazwalibyśmy mindfulness, czyli bycie tu i teraz, skupienie się na sobie, swoim oddechu, na to jak nasze ciało i umysł reaguje na zastane warunki. To pewnego rodzaju uważność w codzienności.

Metoda Hofa była i jest wciąż badana naukowo pod wieloma kątami i to chyba był klucz do sukcesu. Została przetestowana przez tysiące osób na całym świecie. Przynosi ogromne korzyści zdrowotne na wielu poziomach, fizycznych i mentalnych. Jednym z największych odkryć i korzyści tej metody było pokazanie, iż autonomiczne systemy – nerwowy i odpornościowy – tak na prawdę autonomicznymi już nie są i dzięki kontroli za pomocą metody możemy je rozwijać, wnikać w nie. Kontrolując te systemy możemy poprawić swój metabolizm komórkowy, a to jedynie czysto fizyczne korzyści. Najnowsze badania pokazują, że metoda Wima Hofa korzystnie wpływa na nasze zdrowie mentalne i może być skuteczniejsza niż farmakologiczne leczenie. 

Korzyści płynące z metody

To tylko kilka z szeregu korzyści, które odczujesz na własnej skórze stosując WHM.

Wim Hof

System odpornościowy – Badania potwierdziły silniejszą odpowiedź immunologiczną organizmu u osób korzystających z metody oraz łagodniejsze stany podczas chorób.

Zredukujesz stres – dzięki oddechowi, a także wystawieniu organizmu na zimno Twój poziom stresu może zostać zresetowany.

Siła woli – Budując kilka zdrowych nawyków masz siłę na kolejne. Zimno hartuje Twój umysł oraz ciało

Energia i koncentracja – Już po kilkunastu dniach odczujesz lepszą koncentrację, a co za tym idzie efektywność

Sen – Stosując metodę regularnie, każdy parametr Twojego snu może stanowczo się poprawić.

Zimno – Zdobędziesz odporność na zimno, a Twoje sportowe wyniki będą znacznie lepsze

Wszystko fajnie, ale czy to działa?

O metodzie Wima Hofa dowiedziałem się blisko 1,5 roku temu. Z perspektywy czasu żałuję, że nie wprowadziłem jej od razu. Na początku próbowałem jej przez kilka dni. Rutyny oddechowe przebiegały dobrze, natomiast wystawianie się na zimno, poprzez lodowate prysznice stanowiły dla mnie barierę nie do pokonania. Gdy byłem zdecydowany wziąć udział w warsztatach, by lepiej zgłębić tajniki metody – rozchorowałem się. I tak metodę zarzuciłem na blisko 10 miesięcy.

Na szlaku z Kuźnic do Schroniska Murowaniec. Fot. Karol Filas

Potrzebowałem tego czasu, by dowiedzieć się więcej na jej temat, znaleźć czas, a przede wszystkim przestawić swoje myślenie. Zrozumiałem, że to co robię to nie jest wymóg, a moja decyzja na poprawę zdrowia i jakości życia. Wygospodarowałem czas codziennie, zanim wszyscy domownicy się budzą i zacząłem rutynę oddechów i zimnych pryszniców. W tym czasie przeczytałem mnóstwo dodatkowych artykułów na temat metody, obejrzałem filmy i wywiady z samym Wimem. W mojej głowie ciągle krążyło pytanie: „To już? Nie ma tam ukrytej kwestii, którą poruszają instruktorzy metody tylko w kontakcie face to face?” Postanowiłem to sprawdzić.

Pod koniec stycznia wybrałem się na warsztaty organizowane przez Michała Srokę z B Outdoor. To certyfikowany instruktor metody Wima Hofa, który na 3 dni został moim mentorem. U podnóża Tatr, w pięknej zimowej aurze prowadził mnie i jeszcze jednego uczestnika przez poranne powitania dnia (ćwiczenia rozciągające, czerpiące garściami z jogi), sesje oddychania, kąpiele w zimnej bani i kilkukilometrowe biegi w samych spodenkach po śniegu w środku zimy.

To, co było dla nas prawdziwym sprawdzianem naszego mentalnego podejścia, intencji i zgody na zastane warunki była niedzielna kąpiel w potoku na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Już w 3 dzień od rozpoczęcia warsztatów byliśmy gotowi na kontakt z taką siłą natury. Weszliśmy na kilka minut do wody, w pełni spokojni, gotowi na zimno.

Okazało się, że to dopiero wstęp. Na szlaku z Kuźnic do Schroniska Murowaniec położonego w pięknym miejscu na 1500 m n.p.m, Michał zadecydował, że całą trasę szlaku pokonamy w samych spodenkach. Bez koszulek, bez długich spodni. I wiecie co? To były moje najpiękniejsze 2 godziny w tym roku, a pisząc to mamy dopiero marzec. Mijaliśmy Dolinę Jaworzynki, przełęcz między Kopami, aż ujrzeliśmy Halę Gąsiennicową. Nasze ciała świetnie zaadoptowały się do zastanych warunków. Nie było nam zimno. Dzięki oddechom, skupieniu nasze ciało generowało tyle ciepła, że nie potrzebowaliśmy żadnych zimowych ubiorów. To uświadomiło mi jak wiele w nas drzemie mocy, o których nie wiemy, nie chcemy wiedzieć, a to doświadczenie dodatkowo pokazało mi, że wszystko jest możliwe.

Jednak największym zaskoczeniem była moja chwilowa wędrówka poza ciałem. W trakcie jednej z sesji oddychania moje ciało ogarnęły drgawki, a po chwili poczułem, jak uwalniam się z własnego ciała. Parę sekund później patrzyłem na siebie z góry, jak gdyby jaźń odłączyła się od ciała i stanowiła osobny byt. To zdarzenie do dziś stanowi dla mnie niesamowitą zagadkę.

Jesteśmy inni. Ja potrzebowałem spotkania z Michałem, by coś w mojej głowie się przestawiło i w pełni oddałem się codziennym rutynom oddychania i wystawiania ciała na zimno. Wam może wystarczy ten artykuł, na końcu wpisu wrzucam też kilka dodatkowych linków.

Niedzielna kąpiel w potoku w Tatrach. Fot. Karol Filas

Moja praktyka

Wstaję codziennie około 5, godzinę lub półtorej przed resztą domowników. To czas tylko dla mnie, gdy mogę w spokoju przeprowadzić metodę, pomedytować, a czasem nawet wykonać krótką serię jogi lub spacer. To bardzo ważne w mojej pracy, głównie nastawionej na wielogodzinne siedzenie przed ekranem komputera. Samo oddychanie nie trwa dłużej niż 20-30 minut, zimne prysznice to przysłowiowe 5 minut. W sumie mało czasu, a najlepiej wykorzystane minuty poranka, dające energię na cały dzień. Dodatkowo wzmacniają poczucie wykonania dobrej pracy dla siebie, mimo wczesnej godziny i zapewniają fantastyczny start dnia.

We fear death because we don’t understand the purpose of this life..

Wim Hof

Czasami wieczorami mam jeszcze ochotę na krótki zimny prysznic. W moim przypadku w znaczący sposób potrafi to poprawić jakość mojego snu, a w szczególności przedłuża fazę Deep Sleep. To ona odpowiada za regenerację ciała, jest niezbędna również przy nauce, skutecznym zapamiętywaniu.

Odkąd poczułem moc prawdziwej naturalnej wody, raz w tygodniu staram się wskoczyć do rzeki lub jeziora. Nie ma lepszej bomby energii niż poranna kąpiel w naturalnym zbiorniku.

Technologia w pomocy

Próbując wgłębić się w metodę Wima Hofa zachęcam do skorzystania z aplikacji WHM, która w prosty sposób przeprowadza przez wszelkie proponowane ćwiczenia. Jest tu timer odliczający Twoje oddechy, kalendarz w którym można porównywać swoje rezultaty, a także filmy instruktażowe, pomocne w nauce. 

Poniżej kilka linków do artykułów i badań

Blood tests during meditation and breathing exercises in New York prowadzone przez Dr. K. Kamler & G. Stewart (2009) 

https://www.wimhofmethod.com/science Oficjalna strona metody z wieloma informacjami i badaniami

The Influence of Concentration/meditation on Autonomic Nervous System Activity and the Innate Immune Response: A Case Study; Autorzy: M. Kox, M. Hopman, P. Pickkers. et al. – Radboud University Medical Center (2012)

Voluntary Activation of The Sympathetic Nervous System and Attenuation of the Innate Immune Response In Humans; Autorzy: M. Kox, P. Pickkers et al. – Radboud University Medical Center (2014)

Controlled Hyperventialtion After Training May Accelerate Altitude Acclimatization; Autorzy: G. Buijze, M.T. Hopman (2014)

Frequent Extreme Cold Exposure and Brown Fat and Cold-Induced Thermogenesis: A Study in a Monozygotic Twin; Autorzy: J. Vosselman, W.D. van Marken-Lichtenbeld – Maastricht University Medical Center (2014)

Biology Now – Endocrine and Immune systems – Testing the Iceman (2015)

The Role of Outcome Expectancies for a Training Program Consisting of Meditation, Breathing Exercises, and Cold Exposure on the Response to Endotoxin Administration: a Proof-of-Principle Study; Autorzy: H. van Middendorp, M. Kox, P. Pickkers, A.W.M. Evers – Radboud University Medical Center (2015)

“Brain over body”–A study on the willful regulation of autonomic function during cold exposure. Autorzy: Otto Muzik, Kaice T.Reilly, Vaibhav A.Diwadkar (2018);

Zniżka na warsztaty!

Jeśli chcesz poznać metodę Wima Hofa na własnej skórze, dzięki warsztatom polecam poniższego instruktora. Na hasło „innyrytm” otrzymacie 10% zniżki. Dajcie znać, jak się czujecie!

Michał Sroka B Outdoor

Breath mother***er, breath!

Oddech jest jedną z najważniejszych czynności naszego życia. Nauczmy się oddychać pełną piersią i korzystać z każdej wdychanej cząsteczki powietrza. Namawiam wszystkich do poznania tej metody. Jeśli praktykujecie ją napiszcie proszę jak ona pomaga Wam w życiu. Jeśli jeszcze się zastanawiacie i macie pytania – śmiało, postaram się Wam pomóc. Jak mawia Wim: „Breath mother***er, breath!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *